Nowoczesność, …

Oczywiście miało być Sex ale system salon24 nie przyjmuje zabronionych słów, mianowicie, sex.

Dlaczego właśnie tak? Ano dlatego, że uważam, nie tylko zresztą ja, że cała nowoczesność i postęp służy zaspokajaniu zachcianek tych, którzy mają pieniądze. A co jest przede wszystkim pragnieniem tych którzy mają tę forsę? Ano alkohol, d… i chyba w takiej kolejności, chociaż często nawet odwrotnie, bo jak nie stanie, to co?

Ten sex implikuje resztę bez reszty. Bo po cóż te jachty, wypasione wille, auta i wchodzenie na Mount Everest, czy bieganie w maratonach, jak już nie da się w łóżku, bo można tylko już mniej, czyli inna ściema na pokaz. Cała polityka tych wielkich bogaczy i tych, którzy te sznurki światowej polityki pociągają, a za nimi, ta gawiedź z milionami w kieszeniach, czy nawet dziesiątkami tysięcy, a ile razy, na kredyt już, bo nie starcza, to właśnie to. No bo co?

Boga nie ma, hulaj dusza. Bogiem jest ten, który ma pieniądze. A jak ma pieniądze, ma władzę. A jak ma władzę, ma wszystko. No wiec obserwujemy, dzisiaj nawet codziennie, co pieniądze zrobiły i robią z tych naiwnych, którym te dolary skrzą się w oczach i nic nie widzą i tych cwanych, którzy doskonale wiedzą co robią, chcą tak robić i tym pierwszym te żaluzje dolarowe w tych oczach umieszczają.

By wrócić na polskie podwórko, to o czym gadali Sienkiewicz z Belką w tej restauracji, jak nie o d… w rożnych konfiguracjach płciowych? Reszta była dodatkiem, takim upierdliwym jakimś poniekąd, bo czym są polska racja stanu, czy dobrobyt Polaków i ich bezpieczeństwo w oczach tych panów?

To w wymiarze takim światowym, czy europejskim. A co niżej? Ano te korporacje i inne wielkie firmy i te mrówki,  nierzadko przecież milionerzy, którzy zasuwają w tych swoich office’ach od rana do wieczora ku chwale korporacji, właścicieli i swojej, no też, bo to ich napędza przecież. Bo przecież również ten i ów, jak ten jego kolega, musi mieć to samo lub lepsze.

I dochodzimy do tego filmu poniżej, który już ma powyżej 10mln odsłon w ciągu dwóch i pól miesięcy, bo opublikowany na YouTube 29 lipca, tego roku. A trafiłem na niego zupełnie przypadkiem, bo tak ma widocznie właśnie być i jest. A w filmie pełna nowoczesność i wolność i szukanie swojego ja. Czyli kolczing do kwadratu, a w tle buddyzm, yoga, …

I jakże to jest puste i jakie to sztuczne na końcu filmu, ten Londyn i to co gadają ci przeszkoleni. Widać? Jeżeli nie, zapraszam na takie warsztaty, bo przecież albo będziecie jednymi z nich albo jak ci inni z tego filmu, nie pokazani ponownie, którzy spędzili miło czas z darmowym sex’em.

I to nieważne, ze ten film jest bez polskiej wersji językowej. Ja go oglądałem bez fonii i z częstym użyciem suwaka do przesuwania obrazu, bo to co widać, nawet film oglądając właśnie w ten sposób, wystarczy, by zobaczyć, o czym ten film jest. A co gadają na końcu, ci warsztatowcy, to jest również napisane na ekranie.

I żeby nie było, że zazdroszczę. Z yoga zetknąłem się lata temu, nawet nie wiem kiedy. I nawet zaczął mnie też wtedy interesować Hinduizm, czy Buddyzm, tak wiele w nich zmysłowości jest przecież. Inne religie mnie po prostu interesowały na tyle, na ile człowiek, o wykształceniu nie humanistycznym, próbuje zgłębić tajniki filozofii.

Bo moje szczęście polega na tym, że moje Chrześcijaństwo w Kościele Powszechnym jest tak niezmienne i silne. Takich miałem rodziców i to też moje szczęście.

The Workshop

Advertisements

About krzysztof bekiersz cbrengland

Polak na emigracji
This entry was posted in Inspiracja-Demokracja. Bookmark the permalink.