Chory kraj

Kiedyś miałem dwie koncepcje, na temat przyszłości politycznej w Polsce. Jedna, że będą zmiany, czyli zdrowy rozsądek zwycięży, jakkolwiek go nazwiemy, czy tez Tusk and Co., czyli obecny układ, dokładnie ten po 1989 okrzepnie i będzie sterował Polska nie wiadomo, jak długo.

I zgadzam się z panią profesor Staniszkis (czytaj – wpolityce.pl), ze ta właśnie opcja zmierza do “zmian”, czyli zachowania status quo, czyli jeszcze bardziej trzymania publiczności za twarz, czyli jeszcze bardziej jej mącąc w głowach, czyli zbliżyć się do Europy, czyli zapomnieć o Polsce, jako państwie, czyli rządzić będzie dalej elita, a społeczność ma na nich pracować.

I to wszystko będzie jak najbardziej ok pod względem poprawności unijno-europejskiej. I to moim zdaniem jest najtragiczniejsze w polskiej rzeczywistości obecnej. Nie mamy znikąd pomocy i mieć nie będziemy. A co my sami możemy zrobić?

Wszystko, tylko trzeba chcieć. Jeżeli “to chory kraj jest” – a słyszałem z ust ajenta dużej stacji benzynowej będąc w Polsce, to znaczy, ze on wie, ze ten kraj jest chory, a chorego trzeba przecież leczyć, bo będzie się miał gorzej i gorzej. Wiec jeżeli on tego nie robi, tylko to toleruje, a jest tak myślących w Polsce miliony, to znaczy, ze on chce być tez chory i ma wszystko w d …, bo jemu jest, tak jak jest, dobrze.

Advertisements

About krzysztof bekiersz cbrengland

Polak na emigracji
This entry was posted in Inspiracja-Demokracja. Bookmark the permalink.

zostaw komentarz

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s