Ocet

Kent, Anglia – po raz kolejny chylę czoła przed panem Bronisławem. Nie znajduje się już slow do opisu rzeczywistości polskiej, zwłaszcza, gdy obserwuje się ja z oddali. Panu Bronisławowi jeszcze się chce B.Wildstein: Zapalmy-znicz-ofiarom-stanu-wojennego . Chwała mu za to.

Nie potrafię się przyzwyczaić od czasu, gdy z wiosna tego roku, jeszcze przed katastrofa w Smoleńsku, zacząłem śledzić dokładniej wydarzenia w Polsce, do tego, jak bardzo po 21 latach po odzyskaniu wolności kraj się nie zmienił. Bo się nie zmienił.

To co widać oczami to jedno i jeden z drugim powie, a nie widzisz, jak teraz jest inaczej, jak bogaciej, to już nie puste półki z octem z czasów PRL-u.

Tego o czym myślę, nie widać. To jest ta niezmienność, która tkwi w narodzie przez te wszystkie lata. To “poddanie” się biegowi historii, którą układała i układa garstka nawiedzonych, a już teraz wiadomo, do szpiku skompromitowanych “dysydentów”.

To niemożność rozpoczęcia myślenia przez ten naród po nowemu, tak jak przystało, by korzystać z dobrodziejstwa wolności w pełni, a nie tylko w połowie, godząc się na działania tej garstki w imię nie wiadomo czego, chociaż i wiadomo, bo chce się przecież lepiej żyć. Tu i teraz.

A co będzie jutro?

Advertisements

About krzysztof bekiersz cbrengland

Polak na emigracji
This entry was posted in Michnikowszczyzna i okolice. Bookmark the permalink.

zostaw komentarz

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s