Inni normalni

Kent, Anglia – pisalem juz tutaj – blog.rp.pl/ziemkiewicz jeden krotki komentarz – moj “Blackberry” nie pozwala naraz na wiecej, jak 520 znakow, czas wiec go moze zmienic, a moze jednak nie, teraz to nawet “gajowy bronek” juz nie ma sil na pisanie w Rzepie, nawet u Ziemkiewicza.

Nie mam zamiaru non-stop jojczyc, jacy to jestesmy durni sami w tym kraju pospolitem, albo nad wyraz wyjatkowym moze.

Ale to zdaje sie tylko tym, w co to wierza, a wierzy wielu, oj wielu w tym kraju, od szarego czlowieka do pierwszego czlowieka wlacznie. I dlatego tez jest jak jest.

A kraj to normalny w swojej nienormalnosci po prostu. Z kazdym pierwszym obcokrajowcem pogadawszy, przekona sie jeden i drugi, gdzie mieszka, czym zyje, kto nim rzadzi itd itd. I po paru chwilach robi sie takiemu delikwentowi polskiemu lyso pod czaszka, ze ten cudzoziemiec, z ktorym rozmawia, moze tez nie ma tej kasy wielkiej (ale przewaznie ma jednak, a w takim normalnym kraju przeciez zyje ten czlowiek, jak tak mozna), ale taki inny jest jakis, po prostu.

Czary goryczy dopelnil mi tekst dzisiejszy p.Wilka z prowincji rosyjskiej, ktorego lubilem czytac, ale teraz mi to juz zbrzydlo. Czulem i dalej czuje w nim bratnia dusze. Te same wibracje polskosci w nim graja co u mnie, a nawet kocha on Tadeusza Nalepe. Nie potrafie jednak przejsc nad jego biadoleniem i odrzuceniem juz wszystkiego i poddanie sie jak gdyby, podpierajac sie Jonaszem Koftą – “że tak naprawdę niewiele się zmieni, kiedy z młodych i gniewnych zrobimy się starzy i wkurwieni”. I cos z tych nut jest rowniez u Ziemkiewicza dzisiaj, a moze juz nie od dzisiaj.

Nie, nie i jeszcze raz nie. Tak nie wolno!

I co dalej, wszyscy na emigracje?

W zasadzie czemu nie, przynajmniej na razie. Ale na pewno nie z takim nastawieniem, jak ci panowie.

To dziwne, ale ja ze starego (nie tak bardzo) i wkurwionego zrobilem sie mlodym (duchem oczywiscie, ale wystarczy)  i gniewnym. I zyczylbym wszystkim malkontentom takiego spojrzenia na polska rzeczywistosc. Chcac cokolwiek naprawiac, naprawmy najpierw siebie, w siebie, wokol siebie, wsrod swej rodziny, przyjaciol, znajomych, ludzi spotykanych, w swoim miejscu pracy, nauki …

Jeden mlody i gniewny wiosny nie uczyni, ale ich wielu, moze tego dokonac.

PS. Wpis odrzucony przez moderatora “Rzeczpospolitej” i podobny w tonie przez moderatora “Polityki” u Passenta. Sic!

Advertisements

About krzysztof bekiersz cbrengland

Polak na emigracji
This entry was posted in Michnikowszczyzna i okolice and tagged . Bookmark the permalink.

zostaw komentarz

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s