Wyborcza agitka wakacyjna

De Panne, Belgia – pora na wakacje, ale dobrze by było wcześniej wybrać swego prezydenta. Żaden kandydat nie jest moim ulubionym, ale zdecydowanie wybieram  J.Kaczyńskiego.Jego wolta z miłością do starej lewicy nie pozwoliła mi dłuższy czas dojść do siebie. Uważałem, ze jest on ostatnią gwarancja na właściwe “podsumowanie” epoki realnego socjalizmu w Polsce. Teraz to wszystko “wisi na włosku”.

J.Kaczyńskiego jednak zaczynam rozumieć lub właściwie buduję na własny użytek teorię jego postawy. Uważam bowiem, ze po wydarzeniach 10 kwietnia 2010 zmienił on swoje zapatrywanie na życie, ogólnie rzecz ujmując.

Stracił najbliższa sobie osobę. Stracił najważniejszego partnera w swojej walce. Ale równocześnie stracił wiarę w politykę, jako sposób na życie. Chce być politykiem, jak każdy inny w Polsce, a nie workiem treningowym do bicia i wycieraczka pomyj na niego wylewanych. Kręgosłupa politycznego na pewno nie stracił, ale zmieni sposób uprawiania polityki, bo przecież, jak nieliczny wśród polityków w Polsce, polityk to jego zawód.

W tej całej przemianie J.Kaczyńskiego, przede wszystkim powrocie do życia, tego właściwego, nie politycznego, zmiana przez niego stanu cywilnego i założenie rodziny, nie była by dla mnie zaskoczeniem.

Advertisements

About krzysztof bekiersz cbrengland

Polak na emigracji
This entry was posted in W podrozy i nie tylko. Bookmark the permalink.