Mądry po szkodzie

Komentarz do: R. Ziemkiewicz  Komuszenie Kaczyńskiego

Boulogne sur mer, Francja – Cytat z felietonu”… Ale ten spór, który mnie najbardziej zajmuje, jest inny, głębszy i ważniejszy. Z innego świata niż polityka. Dotyczy spraw zasadniczych. Naszej kulturowej i narodowej tożsamości. Nie należy mylić tych dwóch spraw, starcia polityków, którzy walczą o władzę, i starcia Polski z anty-Polską … .”

To slowa z tekstu, ktore mi sa bliskie, ale jakos nie za bardzo potrafie odzielic polityki od racji Polski, o ktorych Pan pisze. Tak sie porobilo, ze musimy o te Polske w Polsce walczyc. Polski polityk powinien miec to na uwadze wielkiej i nie “pogrywac” z odczuciami wiekszosci jej obywateli.

Pretensje o ich zle wybory, mozna miec nie tylko do nich samych. Obywatele czytaja gazety, ogladaja telewizje (niestety jeszcze nie tak wielu korzysta z zasobow Internetu). I jaki przekaz do nich dociera? Taki, ze potem wybieraja takich swoich przedstawicieli, ktorzy maja “gadane”, sa przystojni, potrafia “zakrecic”, koszmarnym jest, jak wybiora takiego, ktory wybierze ich sasiad, znajomy, znajomy znajomego itd.

Dla mnie koniec ery walczacego J.Kaczynskiego, jezeli rzeczywiscie takowy nastal, bedzie koncem Polski Solidarnosciowej, Polski 1980 roku, tej Polski, ktora my z tamtego pokolenia widzielismy oczyma wyobrazni i o ktorej marzylismy po roku 1989. I paradoksalnie, historia moze z nas zakpic, pozostawiajac zwyciezca niejakiego Michnika Adama, ktory przeciez zawsze uwazal, ze w Polsce nie bylo katow i ofiar i wszyscy powinnismy byc rowni.

Obym sie mylil i wolta J.Kaczynskiego to tylko jego osobisty wybor w obliczu jego ewentualnej wygranej w wyborach prezydenckich. Prezydent powinien byc prezydentem wszystkich Polakow, a wiec rozumiem, rowniez tych starolewicowych.

Advertisements

About krzysztof bekiersz cbrengland

Polak na emigracji
This entry was posted in W podrozy i nie tylko and tagged . Bookmark the permalink.