Niepokój

Kent, Anglia – mnie porusza ten fragment felietonu:
“To kolejne tego typu posunięcie europejskich sędziów po ukaraniu Włoch za krzyże w klasach szkolnych. Trybunał Praw Człowieka usiłuje rugować religię ze sfery publicznej. Działanie to odbija antyreligijne nastawienie współczesnych elit europejskich. Jest również elementem współczesnego utopijnego podejścia do prawa, które coraz głębiej ingeruje w życie społeczne i ogranicza naszą wolność choćby pod hasłem arbitralnie interpretowanych praw człowieka. A sędziowie stają się nową kastą, która suwerennie decydować zaczyna o kształcie naszego świata.”

Jestem z pokolenia, ktore religie mialo w salkach przykoscielnych. Wspominam te lekcje naprawde milo. W czasach szczeniackich wyjscie po poludniu “na miasto”, to byla frajda przeciez. Nie mam wiec zdania poki co, czy lekcje religii powinne byc w szkole, czy po szkole. Dla mnie powinne one byc jako takie.

Bardziej mnie niepokoi wlasnie to, co zacytowalem.
Obserwujemy dzialania sadow nie tylko w Strasbourgu, ale w Polsce i czasem wlos jeży nam sie na glowie. Niepokoje Pana redaktora sa moimi rowniez.

Zyje w spoleczenstwie, ktore jest spoleczenstwem postreligijnym. Dla czlowieka z takiego kraju, jak Polska, czasem jest mu jakos nie po drodze z krajowcami. Oni maja juz inne swiatynie.
Czy sa szczesliwsi?
Na pewno nie, to wiem na pewno.

Wildstein  Strasburska-ofensywa

Advertisements

About krzysztof bekiersz cbrengland

Polak na emigracji
This entry was posted in W podrozy i nie tylko. Bookmark the permalink.