Narzędzia lezą na ulicy

Komentarz do: I.Janke Platforma przestaje wierzyć w Komorowskiego

Patrzac z wysokiego klifu, Dover, Anglia – ktorys raz z kolei przypominam o mozliwosciach, jakie sa, by zmienic to, co w Polsce sie dzieje.

Czy naprawde nie stac nas na radykalna zmiane myslenia i dzialania?

Co jeszcze ma sie wydarzyc, by Polacy wreszcie ruszyli z nowa krucjata zmian na miare Solidarnosci?

Narzedzia, by zaczac zmieniac “leza na ulicy” przeciez, np. w postaci nowych mozliwosci komunikacji, Internet, czy telefony komorkowe. Dlaczego tylko bandyci z roznych Al-Kaid moga fantastycznie sie porozumiewac i organizowac, by siac destrukcje?

Czy tych srodkow komunikacji nie mozemy wykorzystac my do odepchniecia na margines tych politykierow, ktorzy rzadzili i rzadza Polska przez ostatnich 21 lat?

Nawet angielska demokracja, tak konserwatywna i niereformowalna przez wieki w ostatnim okresie przezywa wstrzas i kto wie, czy w najblizszych wyborach w maju po raz pierwszy premierem nie bedzie ani konserwatysta ani ktos z partii pracy, ale ten trzeci. Nowy, a jak.

To sie da i w Polsce. Nawet w naszej kochanej Ameryce do wladzy doszedl gosc znikad, ale majacy pasje i wizje kraju w przyszlosci. Niech RZECZPOSPOLITA wreszcie pociagnie ten temat, bo tylko ona ma “papiery”, by rozpoczac taka polska nowa krucjate. Niech bedzie precedens na miare swiatowa (jak to Polacy przeciez kochaja), ze gazeta wylansowala lub pomogla w wykreowaniu nowej polskiej elity, tak elity. Tamta “elyta” niech spada.

Tu nie ma na co czekac. Moze na wybory prezydenckie nie zdazymy, ale za chwile sa wybory regionalne, jakze wazne, bo w koncu Polacy musza dostrzec swojego sasiada z ulicy najpierw i zaczac go przynajmniej na poczatek szanowac i razem z nim np. naprawic dziury w jezdni przed ich wspolnym domem, by potem dopiero pyszczyc na rzad centralny, ktory przeciez nie powinien sie tymi dziurami zajmowac i slusznie ma to w nosie.

Pisze tak, by pobudzic te rzesze niezadowolonych rodakow i by ktos tam, w ojczyznie wreszcie sie tym zajal. Jak sie nie znajdzie, sprobuje sam, to nie takie trudne. Wystarczy przeciez na poczatek komputer i troche czasu, z ktorym niestety u mnie na razie krucho, wiec dlatego podsuwam pomysly innym.

Advertisements

About krzysztof bekiersz cbrengland

Polak na emigracji
This entry was posted in Inspiracja-Demokracja, W podrozy i nie tylko and tagged . Bookmark the permalink.